Joomla Templates and Joomla Extensions by JoomlaVision.Com
Nowe Media/News/Opinie/Antypiracki ferment Sztabu Antypirackiego
piątek, 02 kwietnia 2010 15:42

Antypiracki ferment Sztabu Antypirackiego

Redaktor:  Rafał Cisek
Większość ostatnich działań Sztabu Antypirackiego koncentruje się głównie na wytworzenia klimatu zagrożenia, ogólnej antypirackiej psychozy. Nie rozumiem jaki cel mają takie działania. Myślę, że chodzi bardziej o autopromocje samej grupy, niż szczere chęci promowania legalnego korzystania z dóbr niematerialnych.

Ostatnio na Blipie Sztab Antypiracki poinformował mnie, że jest dostępny kalkulator kar za "posiadanie nielegalnych plików".

reklama________________________________________________________________
Nie płać za TV!
W pakiecie usług DIALOG telewizja cyfrowa za 0zł. Sprawdź!


Załóż e-konto w Lukas Bank!
http://www.konta.lukasbank.pl/


0 zł za prowadzenie konta, sprawdź!
http://www.konta.lukasbank.pl/


www.noweprogramy.com
Ściągaj za darmo programy!
_______________________________________________________________________

Z ciekawością wszedłem na tą stronę i postanowiłem go wypróbować. Wybrałem jeden plik muzyczny, jeden film i jedną grę. Do tego Windows z Officem (nie wiadomo w jakiej wersji). Efekt działania kalkulatora był absurdalny, bo kalkulator wyliczył mi delikatnie rzecz ujmując dość kuriozalną kwotę ponad 20 tysięcy złotych (oczywiście zapewne teoretycznie możliwą - w praktyce jednak sądy rzadko stosują od razu górne pułapy kar).



Czy naprawdę (realnie) tyle mi grozi w przypadku posiadania "nielegalnego" systemu z pakietem biurowym oraz dwóch plików i gry?



Zaraz, zaraz. Daleko pod wynikiem jest jeszcze drobny druk (na dodatek w szarym kolorze):

Niniejszy kalkulator przedstawia teoretyczną symulację wymiaru roszczeń uprawnionego związanych z ewentualnym naruszeniem praw własności intelektualnej do programów, gier komputerowych, utworów audio i audiowizualnych, gdyby uznano, że wszystkie pliki wskazane powyżej są uzyskane niezgodnie z prawem. Celem kalkulatora nie jest przedstawienie precyzyjnej bądź zbliżonej wartości możliwego roszczenia ani przesądzenie o zasadności podnoszenia takiego roszczenia, a jedynie wizualizacja jednego z możliwych wariantów realizacji roszczeń uprawnionego mogących wynikać z przepisów ustawy z dnia 4 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006r., Nr 90, poz. 631 ze zm.), a obliczonych w oparciu o przyjętą przez administratora kalkulatora przybliżoną, hipotetyczną wartość wynagrodzenia należnego z tytułu legalnego zakupu wymienionych plików. Kalkulator nie wskazuje wszystkich możliwych roszczeń uprawnionego, jak też wszystkich możliwych kar, środków karnych lub innych obowiązków, które mogą być orzeczone przez uprawnione organy w związku z naruszeniem praw własności intelektualnej uprawnionych. Decyzja w zakresie nałożenia na naruszyciela kar lub obowiązków oraz ich wymiaru należy do właściwych organów, zgodnie z przepisami regulującymi postępowanie cywilne bądź karne, w oparciu o szereg czynników, które nie są uwzględniane przy działaniu kalkulatora. Użytkownik kalkulatora nie może tym samym traktować podanego wyniku jako wiążący lub oddający kompleksowo sytuację prawną związaną z potencjalnym naruszeniem.
I wszystko jasne. Tylko po co taki kalkulator? Czemu ma służyć podawanie takich abstrakcyjnych, "niewiążących" wyników - dalekich od realnego wymiaru kary w Polsce? Chyba tylko po to, żeby siać ferment. Nie lepiej przytoczyć odpowiednie przepisy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w ten sposób udzielając rzetelnej informacji?

Bardzo asekuracyjny druk pod wynikiem potwierdza, że Autorzy doskonale wiedzą, że przedstawiony wynik niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

Osobiście nie podobają mi się bardzo takie działania. Nie, żebym był za piractwem, ale moim zdaniem dużo lepszym rozwiązaniem od straszenia byłoby szerzenie rzetelnej wiedzy na temat prawa autorskiego i pozytywna promocja konieczności jego przestrzegania + propagowanie atrakcyjnych (zarówno dla właścicieli praw, jak i odbiorców) modeli biznesowych w zakresie sprzedaży chronionym prawem autorskim dzieł.

Podobnie nie podoba mi się, że przy prawie autorskim mówi się głównie o odpowiedzialności karnej. Tymczasem w tzw. cywilizowanych krajach głownie z odpowiedzialnością cywilną i często strony się dogadują - większość spraw się zazwyczaj kończy ugodą. Ale u nas promuje się postępowanie karne, bo: daje większe poczucie zagrożenia, bo jest za darmo - na koszt państwa.

Gdyby podmioty praw musiały zapłacić wpisy za pozwy cywilne (zazwyczaj 5% od dochodzonych kwot + ewentualne koszty zastępstwa procesowego), nie szastałyby tak zarzutami naruszenia prawa autorskiego, gdzie się da. A tak: zgłosić za darmo do prokuratury i niech ona ściga - na koszt państwa, czyli nas, podatników.

Dlatego budzą też zastrzeżenia komunikaty w stylu "Policja wkroczyła wraz z przedstawicielami FOTA". Jakim prawem takie podmioty naciskają na działania organów i faktycznie wywołują efekty w postaci konkretnych działań tych organów? Czy jak mojej mamie ktoś wyrwie torebkę, to Policja pozwoli jej energicznie wkroczyć w swojej obstawie do mieszkania podejrzanego i pozwali jej wskazać sprawcę - "tak, to on, a to moja torebka"? Wątpię.

U nas metodą antypiratów niestety jest terror. Szkoda.

Akcja z poradnikami, którą rozpoczął też Sztab Antypiracki, jest całkiem fajna. Całkowicie ją popieram, choć oczywiście jakość tych materiałów pozostawia sporo do życzenia. Widać, iż nie tworzył ich żaden prawdziwy ekspert i mają one raczej charakter amatorski (informacje nie zawsze są ścisłe).

W każdym razie popieram rzetelną informację i edukację, a nie grożenie i sianie ogólnonarodowej psychozy - jedynie dla taniego efekciarstwa i łatwo pozyskanego szumu medialnego. A chyba o to bardziej chodzi Sztabowi Antypirackiemu, niż o rzeczywiste promowanie poszanowania własności intelektualnej w Polsce. Szkoda...

Czy podobają Ci się działania Sztabu Antypirackiego jako metoda walki z piractwem? (ankieta)

Rafał Cisek

TAGI: prawo autorskie, przestępczość komputerowa, piractwo, sztab antypiracki

Wiadomości: Czy grozi nam delegalizacja wyszukiwarek?
Orzecznictwo: Twórca ma prawo zabronić sprzedaży pojedynczych utworów muzycznych w internecie
FELIETON: Kto nie ściąga, ten dureń?
Procesy: Sfora pozwana przez niemieckiego wydawcę
Incydenty: Strony z linkami do nielegalnych treści na celowniku policji?
Procesy: Tym razem Microsoft wypowiedział wojnę torrentom?
Wiadomości: Windows w webkioskach i kafejkach internetowych nielegalny?
Incydenty: Wydawcy niemieccy chcą opłat od Google
Wiadomości: Mimo zakazu sądowego, Word jednak nadal w sprzedaży w USA
Orzecznictwo: W tym tygodniu Word zniknie ze sklepów w USA?

Wypowiedz się

Pamiętaj, że pola oznaczone gwiazdką (*) są obowiązkowe. Podstawowe znaczniki HTML są dozwolone.




Studio Piksel
PolskiProgram.pl