Prokuratura okręgowa w Opolu, po ponad roku śledztwa, wniosła do sądu akt oskarżenia przeciwko właścicielowi serwisu, który pozwalał dzwonić tak, by u odbiorcy wyświetlał się dowolnie wybrany numer. Co więcej, fałszywy numer był też na billingu.

“WykręćNumer.pl to pierwszy w Polsce operator telefonii internetowej z możliwością prezentacji dowolnego numeru telefonu na telefonie abonenta, do którego wykonywane jest połączenie”. Tak reklamował się ponad rok temu serwis. Chodziło ponoć o “dowcipne usługi telefoniczne”.

Do śmiechu nie było jednak Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), która w skierowanym w zeszłym roku do Prokuratury Rejonowej w Nysie liście, ostrzega, że usługa WykrecNumer stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, ponieważ „usługa daje nieograniczone możliwości popełniania nadużyć gospodarczych i obyczajowych”, w konsekwencji też „bilingi telefoniczne utracą znaczenie jako dowód w postępowaniu przygotowawczym i procesie sądowym”.

Pisałem o tym ponad rok temu w artykule pt. WykrecNumer.pl zagraża bezpieczeństwu Państwa Polskiego? Prokuratura Okręgowa w Opolu właśnie wniosła do sądu stosowny akt oskarżenia przeciwko właścicielowi serwisu. Oskarżonym jest 21-letni Grzegorz O., który w ramach prowadzonej działalności gospodarczej prowadził serwis WykrecNumer.pl.

Rzecznik prokuratury twierdzi, że chodziło o umożliwienie użytkownikom “podszywania się pod inne osoby”. Zdaniem organów ścigania, działalność Grzegorza O. stwarzała zagrożenie dla realizacji przez organy i instytucje państwowe zadań z zakresu obronności, bezpieczeństwa państwa oraz ochrony porządku publicznego.

Jak się domyśla Piotr “Vagla” Waglowski w swoim serwisie, może chodzić o zarzuty z art. 287, 269 §1-2 lub 269a kodeksu karnego (“oszustwo komputerowe”, “dywersja informatyczna”, zakłócenie pracy systemu, informatycznego lub sieci teleinformatycznej).

Jak podają agencje, oskarżony przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Zaproponował cztery lata więzienia z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na sześć lat, grzywnę w wysokości ponad 10 tys. zł, dozór kuratora w okresie próby, oraz zobowiązał się do naprawienia szkody.

Według prokuratury, strona internetowa mogła być potencjalnie wykorzystana do działań przestępczych – anonimowych oszustw, gróźb karalnych, wymuszeń rozbójniczych i innych działań terrorystycznych. Mogła też doprowadzić do podważenia wartości dowodowej przypisywanej bilingom telefonicznym, a także uniemożliwić w wielu przypadkach kontrolę operacyjną.

Co ciekawe jednak, organy ścigania same przyznają, że w polskim prawie brak jest wyraźnych ustawowych przepisów, które jednoznacznie i bezpośrednio przewidywałyby wymóg zachowania autentycznej (zgodnej z rzeczywistością) informacji o numerze użytkownika inicjującego połączenie. W USA w tym roku przyjęto właśnie odpowiednie prawo zakazujące stosowania tzw. caller ID spoofing (The Bill Truth in Caller ID Act of 2010).

Komentarze