Najnowszą grę, polski megahit, Wiedźmin 2 a także konsolę Xbox 360 w pakiecie z Kinect można było dziś rano kupić za jedyne 49,99 zł na stronie Empiku. “Promocja” trwała do 7.30 rano. Tylko, że właściciel sklepu nic o niej nie wiedział…

Wiele produktów, w tym najnowsze pozycje na konsole zostały ponoć wyprzedane “na pniu”. Świadczyły o tym informacje, że towar został wykupiony. Za niespełna 50 zł dostępny był prawie cały asortyment sklepu. Jednakże kupujący, którzy skontaktowali się z działem obsługi klienta Empiku otrzymali informacje, iż “promocja” była wynikiem błędu i nie wiadomo czy towar zostanie wysłany i jak cała sprawa zostanie rozpatrzona.

Tymczasem moim zdaniem można uznać, że doszło do skutecznego zawarcia umów sprzedaży. O ile bowiem towary wyświetlane na stronie wraz z cenami – jeżeli tylko sklep da odpowiednie zastrzeżenia – mogą nie stanowić oferty, a jedynie zaproszenie do składania ofert, o tyle finalizacja procedury zamówienia stanowi co do zasady skuteczne zawarcie drogą elektroniczną umowy sprzedaży, która to umowa ma charakter konsensualny. Oznacza, to że zostaje zawarta skutecznie na mocy samej tylko zgodnej woli stron (nic więcej nie potrzeba!). Wtedy kupujący ma roszczenie o wydanie towaru a sprzedawca o zapłatę ceny zakupu (jednak do umowy doszło już w chwili zakończenia procedury zakupu, a nie dopiero z chwilą wydania rzeczy, jak przy tzw. umowach realnych).

Oczywiście, właściciel Empiku będzie zapewne podważał istnienie po jego stronnie woli przeniesienia własności towaru i będzie starał się wszystko zrzucić na “błąd systemu”. Powstaje jednak pytanie, czy w handlu elektronicznym, takie okoliczności powinny kupującego obchodzić. Z kolei całkowite wyłączenie odpowiedzialności z tytułu wszelkich błędów systemu (o ile jest takie w regulaminie Empiku) można uznać za klauzulę abuzywną, która nie wiąże konsumenta.

Myślę, że zaistniała sytuacja, w razie negatywnego rozpatrzenia przez Empik żądań wydania rzeczy będących przedmiotem sprzedaży, może stać się podstawą dochodzenia przez klientów roszczeń – czy to z umowy sprzedaży, czy to przynajmniej roszczeń odszkodowawczych. Do ewentualnych pozwów rozczarowanych kupujących niewątpliwie może zachęcić istniejąca obecnie w polskim prawie możliwość wnoszenia pozwów zbiorowych. Dlatego jestem bardzo ciekaw jak Empik wybrnie z tej wysoce niezręcznej sytuacji, do jakiej doprowadził rzekomy błąd systemu. Należy przy tym pamiętać, że za każdym systemem stoją ludzie.

Komentarze